Różowy rower, jadę po siebie…

Brak komentarzy
Będzie artykuł ale tymczasem kilka zdjęć. Na nich moja coroczna instalacja rowerowa. Rower numer jeden w tym roku wylosował kolor intensywnie różowy. Nie mogąc się doczekać kwiatów odważnie sięgnęłam po…

Mój ogrodniczy aby okopywać siebie….

Brak komentarzy
Mój prywatny ogrodniczy, kącik, w którym mogę się skryć przed światem i siać nasionka, przesadzać kwiaty, przekopywać, „okopywać siebie”, podziwiać wzrost maleńkich , zielonych roślinek. Buduję go pomalutku w tym…

Różowy rower, jadę po siebie…

Będzie artykuł ale tymczasem kilka zdjęć. Na nich moja coroczna instalacja rowerowa. Rower numer jeden w tym roku wylosował kolor intensywnie różowy. Nie mogąc się doczekać kwiatów odważnie sięgnęłam po…

Mój ogrodniczy aby okopywać siebie….

Mój prywatny ogrodniczy, kącik, w którym mogę się skryć przed światem i siać nasionka, przesadzać kwiaty, przekopywać, „okopywać siebie”, podziwiać wzrost maleńkich , zielonych roślinek. Buduję go pomalutku w tym…

Różowy rower, jadę po siebie…

Będzie artykuł ale tymczasem kilka zdjęć. Na nich moja coroczna instalacja rowerowa. Rower numer jeden w tym roku wylosował kolor intensywnie różowy. Nie mogąc się doczekać kwiatów odważnie sięgnęłam po…

Mój ogrodniczy aby okopywać siebie….

Mój prywatny ogrodniczy, kącik, w którym mogę się skryć przed światem i siać nasionka, przesadzać kwiaty, przekopywać, „okopywać siebie”, podziwiać wzrost maleńkich , zielonych roślinek. Buduję go pomalutku w tym…

Różowy rower, jadę po siebie…

Będzie artykuł ale tymczasem kilka zdjęć. Na nich moja coroczna instalacja rowerowa. Rower numer jeden w tym roku wylosował kolor intensywnie różowy. Nie mogąc się doczekać kwiatów odważnie sięgnęłam po kiczowate i niestety nieekologiczne sztuczne kwiaty. Na szczęście wykorzystuje je przez wiele sezonów do różnych wydarzeń. Hasło przewodnie „ jadę…

Mój ogrodniczy aby okopywać siebie….

Mój prywatny ogrodniczy, kącik, w którym mogę się skryć przed światem i siać nasionka, przesadzać kwiaty, przekopywać, „okopywać siebie”, podziwiać wzrost maleńkich , zielonych roślinek. Buduję go pomalutku w tym samym powolnym tempie jakim nadchodzi wiosna , cały czas jakby nie gotowa na rozkwit. Czy macie też takie swoje prywatne…

Różowy rower, jadę po siebie…

Będzie artykuł ale tymczasem kilka zdjęć. Na nich moja coroczna instalacja rowerowa. Rower numer jeden w tym roku wylosował kolor…

Mój ogrodniczy aby okopywać siebie….

Mój prywatny ogrodniczy, kącik, w którym mogę się skryć przed światem i siać nasionka, przesadzać kwiaty, przekopywać, „okopywać siebie”, podziwiać…

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP

Tworzę ogrody
Yoga
Medycyna wibracyjna NOWA BACKUP
Medycyna wibracyjna NOWA
Zdjęcia makro
Przyroda dzienna
Ajurweda
Harmonia dźwięków
Zakochana w Polsce
Taniec spontaniczny

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat

Pierwszy raz spotkałam się z yogą kundalini podczas warsztatów, które prowadziłaś na Podkarpaciu. Było to dla mnie silne przeżycie. Dziękuję, że mogłam ćwiczyć na łące podczas zachodu słońca. Krija dla 10 ciał i medytacja wpłynęły na mnie kojąco i choć dookoła brzmiała muzyka i gwar festiwalu, byłam całkowicie skupiona na odczuciach własnych, tych płynących z ciała. To było dobre doświadczenie.

Kasia, 9 lat

Podobało mi się, że podczas festiwalu poradziłaś sobie z hałasem na zewnątrz i udało Ci się nas pokierować tak abyśmy byli skupieni na ćwiczeniach. Sam pracuję trochę z czakrami ale perspektywa kundalini jest dla mnie raczej nowa. Moja córka była zachwycona Twoją energią i sposobem w jaki prowadziłaś zajęcia. Było dużo radości ale również wewnętrznego spokoju. Chętnie wrócimy.

Magda, 30 lat

Same zajęcia yogi miło mnie zaskoczyły. Nie znałam wcześniej yogi kundalini. Natomiast relaksacja i medytacja na zakończenie zajęć przeniosły mnie do niezwykłej przestrzeni. Trudno to opisać słowami, ale czułam niesamowity spokój, który nadal ze mną jest. Mam nadzieję, że zabiorę go ze sobą do domu.

Błażej, 50 lat