UFNOŚĆ KONTRA STRACH

Brak komentarzy
Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest go uzasadnić racjonalnie, bo wykracza on poza tym, co jest…

Egzamin zaufania do siebie samej

Brak komentarzy
Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej Miłości i przeniosłam swoją wiarę i tę moc miłości do…

UFNOŚĆ KONTRA STRACH

Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest go uzasadnić racjonalnie, bo wykracza on poza tym, co jest…

Egzamin zaufania do siebie samej

Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej Miłości i przeniosłam swoją wiarę i tę moc miłości do…

UFNOŚĆ KONTRA STRACH

Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest go uzasadnić racjonalnie, bo wykracza on poza tym, co jest…

Egzamin zaufania do siebie samej

Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej Miłości i przeniosłam swoją wiarę i tę moc miłości do…

UFNOŚĆ KONTRA STRACH

Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest go uzasadnić racjonalnie, bo wykracza on poza tym, co jest do objęcia umysłem. Minione dwa lata „transformacji” ukazały mi bardzo wyraźnie, że trzymanie się ścieżki serca, słuchanie swojego wewnętrznego głosu,…

Egzamin zaufania do siebie samej

Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej Miłości i przeniosłam swoją wiarę i tę moc miłości do świata zewnętrznego, wprost na granicę. To nadal działa choć nigdy w to nie wątpiłam. Tak, to moje życie Bosonogiej pośród…

UFNOŚĆ KONTRA STRACH

Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest go uzasadnić racjonalnie, bo wykracza on poza tym, co jest do objęcia umysłem. Minione dwa lata „transformacji” ukazały mi bardzo wyraźnie, że trzymanie się ścieżki serca, słuchanie swojego wewnętrznego głosu, podążanie po prostu za intuicją jest najlepszym, co mogę zrobić dla siebie samej a tym samym dla świata. Dzięki temu w okresie globalnych zmian, które niektórzy nazywają „p…demią” czułam się zdrowa, prowadzona za rękę i czułam się bezpieczna a gdy zdarzyło się, że zaczęłam ulegać lękom, które towarzyszyły innym, dość szybko rozpoznawałam ich źródło i dostrzegałam, że ten lęk nie jest moim a jest jedynie obcym programem, który próbowałam przyswoić jako mój. Nauczyłam się, że niewielki i krótkotrwały strach jest ważnym elementem mojego życia, bo dzięki niemu uruchamia się mój pierwotny instynkt przetrwania, ochrony życia i pozwala mi na bycie czujnym. Jednak gdy strach zaczyna paraliżować, powodować, że rządzi nami a my nie potrafimy już odnaleźć jego prawdziwego źródła, skąd jest, czym jest, to stajemy się ofiarami życia, którego świadomie byśmy sobie nigdy nie wybrali. Permanentny strach sprowadza nas ludzi do cierpienia i do paraliżu, który w konsekwencji powoduje, że umieramy jeszcze za życia obniżając swoje wibracje do poziomu, z którego można łatwo nami manipulować. Minione lata ukazały nam to tak wyraźnie jak łatwo jest pozwolić abyśmy byli sterowani poprzez strach, z którego rodzi się niemoc a w konsekwencji wchodzimy w rolę ofiary, która sama nie może i nie potrafi działać i stanowić o sobie a ja wiem, że to nieprawda. Widziałam jak wiele osób wchodzi powoli, nieświadomie w narkotyczny stan umysłu słuchając, czytając i oglądając wiadomości, które paraliżowały z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc ich działania, odbierając im wolność. Widziałam, jak wiele osób pozbawia się swojej pierwotnej natury, zrzekając się niejako swojej duszy i oddając ją obcym istotom, zewnętrznym mechanizmom, pozwalając aby system nimi zarządzał. Uczyłam się akceptować wybór każdego – człowieka w gniewie, człowieka pogrążonego w strachu i człowieka wolnego. Uczyłam się niejako na nowo interpretować świat zewnętrzny i trzymać się swojej ścieżki Miłości, która wcale nie była łatwa bo nieustannie byłam wystawiana na próby zwłaszcza przychodziło mi co rusz zdawać kolejny egzamin nie osądzania innych. I po okresie względnego spokoju, znów stanęłam przed kolejnymi egzaminami z życia Człowieka. Znów poczułam zmasowany atak energii strachu, paniki i rozpaczy. `Pod koniec lutego potrzebowałam  kilku dni aby zakotwiczyć się w sobie i nie sprzedać się masowym programom zniewolenia. Tym razem skierowywanie uwagi do wewnątrz, do mego serca nie było wcale takie łatwe, bo bombardowana byłam informacjami o wojnie, cierpieniu niewinnych ludzi i mojej odpowiedzialności za ten stan. Jednak jestem z powrotem w sobie, staję w prawdzie.

Nieskończony i wieczny Duch, Boska Świadomość w nas jest wieczna, przepełniona Miłością i Ufnością a to jest przeciwieństwo strachu oraz gniewu. A piszę o tym właśnie teraz, ponieważ wielu ludzi, z którymi rozmawiam przejmuje się bardzo wojną na Ukrainie. Chcę tutaj przypomnieć choćby samej sobie, że właściwie w historii Ziemi nie ma dnia ani godziny, aby ludzie nie umierali z głodu, z powodu chorób lub konfliktów zbrojnych w Afryce, Azji, Ameryce Płd. Jest to oczywiście przykre i bolesne i nikt z nas nie chce takiego cierpienia, ale dopiero gdy cierpienie i ból zbliża się do nas geograficznie i jest tak blisko nas, że nie możemy już udawać, ze go nie widzimy, dopiero wówczas konfrontujemy się prawdziwie z naszym strachem i tym co go tak naprawdę powoduje. Na próbę wystawiana jest nasza wrażliwość, poczucie bezradności vs poczucie mocy i sprawczości. Konfrontujemy się z własnym strachem przed śmiercią. Każdy, kto żyje w świetle, pragnie dobra na Ziemi, to oczywiste, ale często zapominamy, że to my stwarzamy to dobro, nie rządy, inne państwa, nie politycy, lekarze, wojsko, na których tak wiele osób zrzuca odpowiedzialność za swoje życie. To my sami kreujemy swoją własną rzeczywistość i wybieramy z jakich wartości i z jakich uczuć się składa. Czy ta rzeczywistość składa się z miłości, dobra, zaufania do boskiego prowadzenia (jakkolwiek każdy z nas to rozumie – Nadświadomości, Boga, Źródła, Miłości) czy bazuje na strachu podsycanym przez świat zewnętrzny – polityków, media ( w tym media społecznościowe). To my wybieramy czy pomagamy innym, czy skupiamy się na sobie. To my wybieramy czy jesteśmy bierni czy aktywni. To nasz suwerenny wybór, czy dajemy sobie prawo do życia w szczęściu i radości, czy tkwimy w żałobie życia, które przecież nadal jest. To my wybieramy czy słuchamy narracji z zewnątrz, czy wewnętrznej narracji serca i nieśmiertelnego ducha. Gdy znajduję się w tak niepewnych czasach, gdzie tworzy się nowa historia, gdzie umierają niewinni ludzie, czuję na nowo swoją śmiertelność. Bo wiem, że przecież umrę – nie wiem  kiedy i jak i nie chcę nawet wiedzieć, ale wiem, że moje ciało jest całkowicie śmiertelne. I oczywiście wcale nie chciałabym umrzeć dzisiaj, teraz i ten wątek pojawił się w mojej głowie kilka tygodni temu. Pewien rodzaj żalu za utraconym życiem, dopóki sobie nie uświadomiłam, że ono nadal jest we mnie, że ja niczego nie utraciłam bo nadal tu Jestem. Ponadto ja sama jestem wieczna. Ta świadomość powoduje, że chcę dbać o każdą minutę swojego życia, pielęgnować każdą godzinę swego istnienia, które jest cudem. Bo gdy tuż obok mnie ukazywana jest kruchość mego życia, ja jeszcze bardziej doceniam to swoje, które mam tu i teraz a mam je bo tak zwyczajnie wybrałam. Dlatego nie boję się ale ufam temu co jest i co mi się zdarza i zwyczajnie wiem, że wszystko będzie dobrze. I nawet jeśli dla kogoś to naiwność dziecka albo idealistyczne podejście do życia, to trzymam się tego co w mym sercu, bo jedynie tutaj spotykam zawsze Spokój. Jedynie w przestrzeni serca czeka na mnie Miłość i Pokój ten sam, którego pragnę dla wszystkich dzisiaj.

Z miłością.

Bosonoga , 18.03.2022r. Dwernik, Bieszczady

Egzamin zaufania do siebie samej

Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej Miłości i przeniosłam swoją wiarę i tę moc miłości do świata zewnętrznego, wprost na granicę. To nadal działa choć nigdy w to nie wątpiłam. Tak, to moje życie Bosonogiej pośród gwiazd z powodzeniem działa tutaj na Ziemi, w świecie fizycznym. Ale wiem też, bo tak to czuję, że to większy egzamin dla naszej planety, kolejny, w którym niejako testowane są moje: wiara, miłość i dobroć a przede wszystkim zaufanie do siebie samej. W czasie, w którym wystawiana jestem na próbę, łatwo mogę ulec zewnętrznym manipulacjom, które doprowadzą mnie do zabrania mi nadziei a co gorsza mogą mnie sprowadzić na ścieżkę nienawiści albo permanentnego strachu. Mogą też spowodować, że jeśli na to pozwolę, to będę szła za tłumem niczym owieczka na rzeź nawet jeśli będzie mi się wydawało, że czynię dookoła dobro.

Jestem więc czujna. Pozwalam sobie aby wszystkie emocje, które do mnie przychodzą miały szansę się zamanifestować i przyglądam się im i temu co ze mną robią. Mój witariański, kolejny rok (jedzenia tylko i aż surowych pokarmów) ułatwia mi bycie w czystym ciele i w miarę czystym umyśle. Staram się nie dać być manipulowaną choć żyjąc na tej planecie nieustannie w jakimś stopniu każdy z nas na to pozwala.
Nie skupiam się zanadto na tym co na zewnątrz, ale skierowuję swoją uwagę do wewnątrz mnie samej. W świecie zewn. nie potrzebuję szukać winnych ani katów wojny ale dałam przyzwolenie na to aby zaistniała niejako w pewnym stopniu w mojej rzeczywistości. Jak? Nie zamykam oczu.. Podaję swoje ramię ukraińskim kobietom (choć to kropla w oceanie potrzeb), które chcą płakać ze smutku i krzyczeć z gniewu wytykając palcem Rosję. Wysłuchuję smutnych historii i pomagam jak potrafię w uwolnieniu tych trudnych, świeżych emocji. Współczuję ale nie współodczuwam. Jeździmy z paniami na zakupy a między regałami z mąką i owocami znów przytulam dziewczyny i pozwalam aby się wypłakały. Bawię się w naszym wspólnym domu z ich dziećmi i słucham z nimi  piosenek, do których razem tańczymy, malujemy rysujemy. Gdy dziewczyny (celowo nie używam imion zachowując ich prywatność i aby moje ego nie zechciało płonąć z zachwytu nad moją dobroczynnością :-)) rozmawiają z ich mężami, otrzymujemy ogromną wdzięczność i błogosławieństwo od nich za naszą życzliwość i to jest piękne, wzruszające i budujące ale przecież nie pomagamy aby w zamian cokolwiek otrzymać. Ta pomoc to relacja serc i w zasadzie instynktowne działanie. Mówimy sobie nawzajem, że jesteśmy rodziną i to czysta prawda naszego odczuwania i nie przypadek, że nasza nowa przyjaciółka ze wschodu urodziła się tego samego dnia i tego samego miesiąca co ja a teraz mieszkamy razem. To nie przypadek, że dziewczynki lgną do mnie i czują się przy mnie bezpiecznie i spokojnie. Tak, to moje siostry a ich mężowie to moi bracia. To wcale nie puste frazesy, to namacalna rzeczywistość, którą stwarzam bo tak wybrałam. Dbam jednak również o równowagę, zdrowe relacje w dawaniu i braniu więc zwyczajnie nie poświęcam się całkowicie i nie rzucam się w wir ślepej i na dłuższą metę niezdrowej pomocy bez stawiania granic. Tych granic pilnuje we mnie mój męski aspekt i sam Pavol :-). Jak będzie później, nie mam pojęcia i wcale nie muszę wszystkiego wiedzieć.
Był długi czas na mojej ścieżce Miłości, gdzie siebie stawiałam w epicentrum wszechświata i nadal jestem dla siebie bardzo ważna, bo tylko wtedy będę mogła siebie rozdawać na zewnątrz, gdy będę zdrowa, witalna i pełna siły. Jednak od dłuższego czasu jestem tutaj też dla innych a ja mogę się dzielić tym, co we mnie najcenniejsze. A co to jest? Ogromny spokój, niepojęta Siła (za którą każdego dnia dziękuję i proszę o więcej) i Miłość, która nie zna podziałów ani granic. Ta miłość też nie zna osądów ani krytyki. Jest bo jest.
Dzielimy się naszym domem, swoim czasem, przestrzenią i zwyczajną obecnością choć nie zamierzam pokazywać zdjęć ani relacjonować naszego wspólnego życia. Być może jednak pojawi się jakaś historia, rozmowa lub chwila, która będzie na tyle cenna i piękna, że będę chciała się nią podzielić ze światem…bo pojawi się nowe zrozumienie.
Jednak jestem też czujna, ponieważ wiem, że fala emigracji jest ogromna a sam fakt, że mieszkam na granicy i żyję obecnie pod dachem z rodzinami ze wschodu nie rozwiąże globalnego problemu ale tak naprawdę służy mnie samej i rozpoznaniu mojej roli tutaj. Ponadto fala dobroczynności ma też i swoje słabe strony, które z pewnością będą negatywnie wykorzystywane zarówno przez darczyńców jak i przyjmujących pomoc oraz wiele rządów. Jednak pamiętam, że moja transformacja trwa nadal a testowaniu ulega nie tylko moja ludzka godność (bo to jest tylko lekcja do przerobienia na powierzchni tego co się rozgrywa) ale tu chodzi o moją duszę i jej wolność. To co mogę podarować innym i staram się to robić, to pokazywanie mojego świata, mojej bogactwa, które mieszka w sercu. Mogę zwyczajnie słuchać i milczeć podając swoją dłoń, przytulam gdy to pomoże ale pokazuję też inną rzeczywistość, w której nie ma miejsca na strach, jest radość bez poczucia winy, jest śmiech nawet jeśli wydobywa się poprzez łzy i jest zwyczajna, ludzka dobroć.

Jedną nogą jestem jeszcze tutaj, pośród ludzkiego cierpienia i smutnych historii kobiet i dzieci a drugą nogą jestem w „nowym świecie” gdzie ciało emocjonalne nie decyduje o kreacji rzeczywistości, gdzie nie ma miejsca na cierpienie, ale jest mnóstwo przestrzeni na Dobro, które pochodzi z Miłości i działanie wyłącznie z jego pola.. Choć paradoks tego doświadczania polega na tym, że przecież wiem, że mój „nowy świat” dawno tutaj już jest we mnie i to jest kwestia mojego wyboru i przyzwolenia na to, aby kreować tylko to, czego pragnę i to w co wierzy moja dusza. W sercu nieustannie czuję niewiarygodny spokój i to daje mi poczucie równowagi i właśnie taka „ja” staję przed światem, przed tymi, którzy się boją i którzy cierpią. I choć to trudny egzamin i ciężkie doświadczenia, to ja cały czas ufam. A na koniec sobie zażartuję metafizycznie, że ostatnio jako całkiem dobrze wysportowana kobieta tuż przed pięćdziesiątką z bardzo starą duszą w niej samej, potrafię w tym szpagacie zawieszona „pomiędzy” , pomiędzy starym i nowym długo wytrwać. I Wam wszystkim życzę tej wytrwałości i wiary w wewnętrzną Mądrość Nieskończonego Ducha.

 

Bosonoga Eyra, 10.03.2022r. Dwernik, Bieszczady

UFNOŚĆ KONTRA STRACH

0
Ufam temu co jest i temu co będzie. Ten wewnętrzny spokój mieszka we mnie choć niekiedy nie łatwo mi jest…

Egzamin zaufania do siebie samej

0
Dla mnie największy egzamin, przed jakim stanęłam kilka tygodni temu to fakt, że wyszłam ze swojego bezpiecznego, pięknego bąbla Bezwarunkowej…

Bez podziałów

0
Będąc wczoraj na stoku narciarskim, znajomy przywitał mnie zdaniem „cześć Edzia, przykro mi, że Putin zrzuca bomby na Kijów”. Dalej…
Zakochana w Polsce
Taniec spontaniczny
Europa
Sesje anielskie
Mój Dom Bieszczady
Ukraina
Słowacja, Tatry i nie tylko
Yoga
Gimnastyka słowiańska
Nagrywam

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer

Great theme. It’s the second I have bought from you & I am very impressed.. I have bought a lot of themes but only ever given two 5 star ratings, both for your items. Your work is the best on themeforest – cheers!!

Samantha Green
buyer

I just think is versatile enough. As always, there are better and worst, but I feel satisfied with the product. they are giving what you see in the demo and is a great solution for websites. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Pellentesque vehicula aliquam eros a tempus. Aenean sodales dictum augue, in faucibus nisi sollicitudin eu. Quisque et urna lacus, quis aliquam purus. Nulla semper arcu vel diam auctor condimentum.

John Smith
developer NASA

Like the theme design. But the biggest thanks for user support. This is a very important, if not the most important indicator. We will recommend!

Rob Smith
designer
Menu