Venus Dimensions The Power of Women’s Wisdom.

Blog|Eko zycie|Filozfia wiejskiej gospodyni domowej|Nowy Blog|Terapeutka Gaja
Początek roku, numerologiczna jedynka jest dla mnie łaskawa i pełna miłych gestów ze strony Wszechświata. Prezentuję jeden z nich zachęcając do zakupu i lektury.
Publikacja zbiorowa „Venus Dimensions. The Power of Women’s Wisdom”.
Wśród autorek jestem i ja z moją opowieścią – w zasadzie tę samą, co w projekcie z minionego roku pt. „Moje osobiste duchowe przebudzenie”.
Tym razem publikacja ma szansę trafić do szerszego odbiorcy – tłumaczenie angielskie.
„Venus Dimensions”
Copyright Wydawnictwo Ezooneir 2026
Graphic design and layout: Agnieszka Mlicka-Ezooneir
Editing: Denis Widawska
Proofreading: Beata Banasiak
Autorki, które wzięły udział w projekcie to: Monika Rezmer, Julita Ignaczak, Beata Maciejewska, Ewelina Banaszak, Grażyna Elżbieta Jasiewicz, Bożena Wandowska, Marta Pokój, Jolanta Bielawska, Małgorzata Kunt, Ewa Popow, Izabela Graf, Paulina Rosińska, Kasia Miko, Wstęp – Agnieszka Mlicka – Ezooneir oraz ja Edyta Marja Wyban.
W tym poście dziękuję jeszcze raz za zaufanie i za możliwość zamieszkania w tej pięknej, kobiecej, duchowej przestrzeni pośród innych autorek. Jak dowiedziałam się od Wydawcy, są to wybrane historie kobiet, które były publikowane od 2018 r. na łamach Wydawnictwa.
Jeśli interesuje Cię duchowa strona naszej egzystencji, coś więcej, niż materialny świat dookoła, jeśli tęsknisz za czymś nieokreślonym choć nie umiesz tego nazwać, czujesz pustkę albo odczuwasz brak energii a może tak jak wielu z nas zadajesz sobie pytania „kim jestem?, jaki jest sens ….?” to być może historie tu publikowane dadzą Ci iskierkę radości, spokoju lub podarują odrobinę Miłości albo chociaż zrozumienia tego co pozornie niezrozumiałe.
Zachęcam do lektury i zakupu.
Możesz u mnie zamówić egzemplarz wraz z dedykacją na prezent lub dla siebie. Zamówienia przyjmuję pod adresem edzia@bosonoga.pl. Niestety mam tylko kilkanaście egzemplarzy.
Zostało mi ponadto kilkanaście egzemplarzy poprzedniego projektu „Moje osobiste duchowe przebudzenie” w jęz. pol. O tym napiszę osobno.
Tymczasem życzę spokojnej nocy i życzę aby i Wam materializowały się marzenia, piękne sny i Dobre myśli o sobie i świecie.
Zgodnie z obietnicą mini kąciki biblioteczne w domkach rozszerzyły swoją ofertę czytelniczą o pozycję „Venus Dimensions”. Pogoda na zewnątrz sprzyja kontemplacji i czytaniu a książki do nabycia u mnie z dedykacją współautorki czyli mnie albo bez mojego ego – do wyboru:-). 
Organizując kąciki biblioteczne z wygodnymi fotelami na piętrach domków nawet nie śniłam, że na półkach będę pojawiać się publikacje książkowe, których jestem współautorką.
To miłe uczucie a jeszcze milsza jest świadomość, że te kobiece opowieści dotrą do innych osób na świecie być może dając trochę nadziei, spokoju ducha. Może dadzą do myślenia a może do czucia, skłonią do refleksji nad swoim życiem albo dadzą jakąś inspirację do zmiany.
Bardzo mnie ucieszył również fakt, iż dwa egzemplarze książek pofrunęły kilka dni temu do Stanów Zjednoczonych, do rodziny, którą znam jedynie z opowieści i z listów pisanych odręcznie. Przed wojną brat mojej babci ze strony taty wyemigrował do Ameryki a teraz żyje tam kolejne, trzecie już pokolenie mojej rodziny, która zapragnęła po latach z nami kontaktu. Podczas spotkania w Warszawie z jednym z moich amerykańskich kuzynów, tato w telegraficznym skrócie przedstawił polskie drzewo genealogiczne naszej rodziny, opowiedział kto, gdzie i z kim mieszka w kraju i podarował książki Venus do lektury. Jak na pierwsze spotkanie taty po trzydziestu sześciu latach jakie minęły od jego pobytu w Stanach było to interesujące doświadczenie. Ograniczony czas spotkania i kilka dekad braku kontaktu streszczone do jednego popołudnia wydawało mi się niczym trailer filmu fabularnego a prezent książkowy okazał się być osobliwym  o dużej wartości metafizycznej i symbolicznej.
W mojej kolorowej bibliotece zostało jeszcze kilka egzemplarzy Venus i kilkanaście egz. „Mojego osobistego Przebudzenia”. Kto wie gdzie polecą i do kogo.
Życząc nam wszystkim spokojnych Przebudzeń, idę ułożyć się do snu
BosoNOga Edyta Marja Wyban
luty 2026 Dwernik Bieszczady

Udostępnij artykuł na:

Poprzedni wpis
Zimowy sen. Pobudka w mej gawrze.
Następny wpis
Ziołowa kąpiel